3 sposoby na robienie miłości – Ewelina Lewandowska

| |

Moje Drogie, Moi Drodzy,

Po przeczytaniu tego artykułu zadałam sobie pytanie – jak ja “robię” miłość? Hm… mnie trochę słowo robię do miłości nie pasowało. Nawet wzięłam je w cudzysłów, ale po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że coś w tym jest. Nie mam takiego rytuału z moim mężczyzną, o jakim pisze Ewelina i zamyśliłam się na tym. Chyba warto spróbować go wprowadzić, bo jak inaczej, w codziennym pędzie, znaleźć miejsce na bliskość i na bycie faktycznie na bieżąco z życiem, uczuciami, pragnieniami, troskami najbliższej osoby.?Podoba mi się ten pomysł. A co Wy myślicie?

3 sposoby na robienie miłości

beach-with-footprints-in-the-sand_282003

 

Ten wpis jest o jednej z najważniejszych relacji – o miłosnej relacji z drugą osobą. Celowo piszę go po walentynkach i całym tym szumie czerwono – serduszkowym, bo z doświadczenia wiem, że nie tylko w lutym, ale w każdym miesiącu i każdym tygodniu, a nawet w każdym dniu warto o tę relację dbać, warto świadomie ją budować. Mam przeświadczenie, że wartości się robi, a nie deklaruje. Uczciwość się robi, dobro się robi i miłość też się robi. Jak najlepiej robić miłość? Dzielę się dziś z Wami sprawdzonymi w moim 18  – letnim związku sposobami:

1.Respektuj odrębność – to według mnie jedna z ważniejszych rzeczy. Najpierw muszę to sobie uświadomić, zrozumieć, pomyśleć o tym w głowie i poczuć to w sercu. To, że druga osoba (mąż, żona, partner) nie jest moją własnością, nie jest na tym świecie po to, żeby mi było dobrze, co więcej – nie ma obowiązku robienia tak, jak ja oczekuję. Jest odrębną osobą, która idzie swoją własną ścieżką, realizuje swój własny potencjał, swój własny cel życiowy. W codziennym życiu oznacza to, że ma swoje pasje, zainteresowania, zwyczaje, swój sposób widzenia świata, może swoich znajomych – i tak jest dobrze. Ta odrębność sprawia, że pomimo upływu lat, mój partner nadal jest dla mnie atrakcyjny, zaskakujący, do końca niepoznany. To działa, rzecz jasna, w obie strony – ja również mam swoją ścieżkę, swoje cele i swoje pasje.

Rada szczególnie dla kobiet: nie kastruj swojego mężczyzny– nie każ mu zakładać czapki, gdy jest zimno, nie mów mu jak ma się ubierać ani jak się odzywać do cioci Wandzi czy Twojej matki. Nie bądź dla niego mamusią – bo jeśli tak się stanie, przestanie być w Twoich oczach męski, przestanie być atrakcyjny.

2.Twórz wspólne – po coś jednak jesteście razem, podjęliście decyzję, że idziecie przez życie ramię w ramię. Warto zatem świadomietworzyć, budować, pielęgnować to, co wspólne. Ustalać wspólne cele; te najważniejsze – jaki cel ma Wasz związek – co chcecie w nim/z nim osiągnąć za 5, 10, 20 lat – jaki ma być? Jak ustalać te pomniejsze, codzienne? Jak tworzyć codzienność? Jak spędzać razem czas? Jak tworzyć Wasze zwyczaje, rytuały, które będą wspierały Wasz związek, Waszą miłość w rozwoju, w zmianach na lepsze?

Rada szczególnie dla mężczyzn: nie bój się myśleć, rozmawiać o Waszym związku, również o emocjach. Nie zgrywaj twardziela, który nigdy się nie wzrusza i rozgłasza wszystkim, którzy są skłonni słuchać, że nie rozumie kobiet i ich emocji. Ty też doświadczasz emocji i jeśli nie będziesz udawał, że jesteś z kamienia, to będzie to z korzyścią dla Waszej miłości, a więc również dla Ciebie.

3.Ćwicz „mięsień” miłości – tak jak ćwiczysz mięśnie, ciało, by było sprawne, tak poświęcaj czas, uwagę  i działania Waszej miłości.Nie ma innej drogi. Ciało niezadbane, niećwiczone obrasta tłuszczem i choruje.  Miłość niezadbana, niepielęgnowana – maleje, marnieje, znika.  Uświadom to sobie mocno: wszystko, co ma rosnąć, być lepsze, doskonalsze wymaga czasu, zaangażowania i działańCo robisz dla Waszej miłości? Ile czasu, myśli, uczuć, działań poświęcasz na Waszą relację? Ile w tygodniu? Ile w ciągu dnia?

9 lat temu ja i mój mąż ulegliśmy złudnemu przekonaniu, że coś raz dane i postanowione będzie trwało długo, tak po prostu, bez specjalnego wysiłku. To się stało niepostrzeżenie, milimetr po milimetrze, godzina po godzinie, dzień po dniu przestaliśmy robić miłość. Nadszedł tzw. kryzys, trudny czas, wszystko wisiało na włosku.  Zrobiliśmy wtedy różne rzeczy: po pierwsze stanęliśmy z tym, co jest twarzą w twarz, przyznaliśmy otwarcie, że jest źle. Każde z nas zobaczyło, w jaki sposób przyłożyło rękę do tego kryzysu. Po drugie podjęliśmy decyzję, że chcemy naszą relację odbudować. Następnie zaczęliśmy działać na rzecz naszej miłości: w różny sposób i na różnych polach. Od tego czasu mamy taki rytuał budujący: raz w tygodniu o stałej porze siadamy bez dzieci, komórek, laptopów i rozmawiamy o tym, co jest u każdego z nas, co ważnego się dzieje, co jest w naszej relacji. Pytamy: co u ciebie, czym ostatnio żyjesz? Co z naszą miłością? Nazywamy to cotygodniowymi „statusami”. Nasi przyjaciele, zainspirowani tym zwyczajem, wdrożyli go do swojego związku, nazywając  go „spotkaniami unplugged” 🙂

A jak Wy możecie robić Waszą miłość? Jakie chcecie mieć sposoby, zwyczaje, rytuały? Zrób miejsce w Twojej głowie i Twoim sercu na miłość. Zrób czas i działaj.  Warto! Bo….

Ja robię swoje i ty robisz swoje.

Nie jestem na tym świecie po to, aby spełniać twoje oczekiwania.

A ty nie jesteś po to, by spełniać moje.

Ty jesteś ty, a ja jestem ja.

Jeśli uda nam się spotkać – to wspaniale.

Jeśli nie – to trudno.

Fritz Perls

Ponieważ spotkaliście się – Ty i Twój partner, Ty i Twoja partnerka – to wspaniale. Róbcie tak, by to „wspaniale” było Waszym udziałem każdego dnia.

Na koniec piosenka Agi Zaryan – o miłości i nie tylko:)

Powiązane posty:

Artykuł – Ewelina Lewandowska – 4 rzeczy na dobry początek dnia

Portrety Kobiet Przedsiębiorczych – Ewelina Lewandowska

Poprzednie

Kobiecość – warsztat Kobiecego Karnawału – Magdalena Kamińska

Biznes w Kobiecych Rękach – Beata Kozikowska

Dalej