Histrioniczne zaburzenie osobowości – cz.4 – Anna Kossak

0

Kolejna część cyklu Anny Kossak o zaburzeniach osobowości już jest. 

Anna Kossak

 

Zaburzenia osobowości – osobowość histrioniczna

Ogólnie o zaburzeniach osobowości pisałam TU. W drugiej części pisałam o narcystycznym zaburzeniu osobowości, w trzeciej – o borderline . Dzisiaj omówimy osobowość histrioniczną, która – jak dwie poprzednie – klasyfikowana jest w zaburzeniach osobowości typu B (dramatyczno-niekonsekwentnych).

Osobowość histrioniczna w równym stopniu dotyka obydwie płcie.
Charakteryzuje się przesadnym wyrażaniem emocji (zupełnie nieadekwatnych do sytuacji), teatralnością zachowań (łac. histrio – aktor), wymuszaniem uwagi za wszelką cenę, powierzchowną (teatralną) uczuciowością, dużą sugestywnością, koncentracją na atrakcyjności fizycznej, niestosowną uwodzicielskością, zachowaniami prowokacyjnymi seksualnie, nadmiernym zapotrzebowaniem na aprobatę.

Osobnik/czka z osobowością histrioniczną bez przerwy gra.

Życie to dla niego/niej ciągłe przedstawienie. Zrobi wszystko, by odtwarzać główną rolę. Na weselu będzie ważniejsza niż panna młoda, na pogrzebie – niż nieboszczyk. Potrafi wymyślić jakąś historię i wciągnąć w nią innych tylko po to, by samemu/samej zagrać główne skrzypce. Przykład? Proszę bardzo, autentyczny:

* pod pretekstem „opadnięcia szczęki” namówiła (to była kobieta) koleżankę, by za jej zgodą puścić informację o jej rzekomej ciąży. Po co? Histrioniczka „robiła” za główny przekaźnik, osobę świetnie poinformowaną – a więc była w centrum zainteresowania.

* ogłosił, że kto biedny i chory, niech zdycha, bo to „naturalna eliminacja słabszych” (tym razem to mężczyzna. Takich „kontrowersyjnych” wypowiedzi ma całą masę). Po co? Ludzie wylewają na niego pomyje, czują się lepsi w swojej (często iluzorycznej) dobroci, próbują umoralniać… A on jest w swoim żywiole: skupia uwagę, absorbuje energię, jest pierwszoplanowym aktorem.

Histrionik/czka rozdmuchuje drobiazgi do rozmiaru afery.

Ma okazję widowiskowo przeprowadzić dochodzenie. Jest najgłówniejszym/ą śledczym/ą w wyjaśnianiu okoliczności i faktów, które nie mają żadnego znaczenia (narcyz robi to, by mieć pretekst do gniewu i nałożenia na partnerkę kary, borderline – by wywołać awanturę i np. rozwalić o ścianę serwis porcelanowy). Histrionik/czka zawraca ludziom gitarę i robi to na tyle przekonująco, że tracą czas na roztrząsanie nieistotnych zdarzeń.

Histrionik/czka wykorzysta każdą okazję, by zabłysnąć.
Z byle jakiego tematu robi ważne wydarzenie, aby móc się wykazać. Używa wielu słów, w których jest mało treści. Jedno zdanie potrafi ciurkiem powiedzieć na osiem sposobów. Bywa przesadnie uwodzicielski/a (niezależnie od płci flirtuje zawsze, wszędzie i ze wszystkimi, nadmiernie prowokując seksualnie). Zbyt ekspresyjnie wyraża emocje (nieadekwatne do sytuacji), przy czym sam/a odczuwa je w znacznie spłycony sposób. Angażuje się na tyle, na ile będzie to tłem do jego/jej własnych występów. Potrafi swojemu partnerowi lub komukolwiek zrobić na spotkaniu towarzyskim dziką awanturę, by cała reszta zajmowała się tylko jej/jego zranionymi uczuciami.

Bezwzględnie wykorzysta swoje walory fizyczne i wygląd.

Uwodzi, by osiągnąć własny cel: skupienie uwagi. Bez widza nie ma przedstawienia. A przy tym osobowość histrioniczna jest bardzo podatna na wpływy. Zdanie innych ma przesadne znaczenie. Aby dogodzić szefowi i zasłużyć na jego uwagę i pochwały, włoży współpracownikom nóż w plecy.

Ma tendencję do „fatalnego zauroczenia”.

Uważa związki za bliższe i bardziej intymne, niż są w rzeczywistości i niż wskazują na to okoliczności. Bywa namolny/a, wymyśla propozycje „nie do odrzucenia”, niemal maniakalnie poszukuje obiektu, który by go/ją wielbił. Albo takiego, którego otoczenie będzie mu/jej zazdrościć. Albo takiego, na widok którego będą ludziom opadać szczęki (pewien histrionik afiszuje się z kobietami o urodzie nieodpowiadającej współczesnym kanonom i robi to tylko po to, żeby w jego zamkniętym hobbystycznym środowisku pokazywali go palcami).

Odegra każdą rolę, by być w centrum zainteresowania innych.

Uda chorego/ą, wymyśli jakieś nieszczęśliwe zdarzenie, spreparuje kradzież – by tylko przyciągnąć uwagę. Podejrzewam ten mechanizm u młodej blogerki, która niedawno zniszczyła zabytkowe rzeźby. Histrionicy/czki jak popłyną w swojej teatralności, czasem nie przewidują konsekwencji prawnych.

Brak audytorium jest wyzwalaczem odczynu depresyjnego lub złości.

Zignorowany/a histrionik/czka wpada w bardzo złe samopoczucie, traktując ignorantów jak wrogów. Nie znosi obojętności. Albo grasz w jego/jej spektaklu rolę drugoplanową, albo będziesz nieakceptowalny/a. Uwielbia uwagę – kobiety zwłaszcza zachwyty – w każdej postaci. Obie płcie bardzo źle znoszą starzenie się i to, że dla młodszego pokolenia są podstarzałymi dziwakami; obiektami do patrzenia, ale nie zadawania się.

Kobiety z takim rysem, niezależnie od tematu, mówią głosem czterolatki.

Z przesadną mimiką i nadmiernymi gestami. Potrafią godzinami opowiadać głupstwa. Uważają się za najmądrzejsze. Panowie próbują swoich uwodzicielskich mocy, ale w przeciwieństwie do osobników narcystycznych, którzy potrafią ze swoim przekazem trafić w konkretne potrzeby danej kobiety – histrionicy często postrzegani są jako dziwacy bez wdzięku, za to z „niepełnością pod okapem”.

Najbardziej znany przykład?

Kobieta! Florence Jenkins, która uwielbiała śpiewać dla publiczności, chociaż kompletnie nie umiała. Jej akompaniatorzy – mimo że sowicie opłacani – na jej koncertach wpadali w stan przygnębienia. Ponieważ miała pieniądze, jej mąż zadbał o to, by zawsze miała oklaskującą ją publiczność, dobrego pianistę i świetne artykuły w prasie (kiedy drukowali złe, wykupował cały nakład gazety). Stworzył jej idealne warunki do tego, by grała w swoim przedstawieniu. Warto obejrzeć spektakl pt. „Boska” – główną rolę REWELACYJNIE zagrała Krystyna Janda.

Niebawem kolejna część o zaburzeniach osobowości.

Tak mało wiemy o naszym funkcjonowaniu… O emocjach i ich znaczeniu… A szkoda. Jeśli lubisz czytać, co piszę – odwiedź i polub moją autorską stronę: @annakossakautorka .

Podziel się.

O autorce

Blogerka z wieloletnim doświadczeniem marketingowym, pr-owym i reklamowym w międzynarodowej korporacji. Tłumacz i nauczyciel języka francuskiego. Pasjonuje mnie rozwój osobisty, ludzie, relacje. Piszę o i dla kobiet, informuję, inspiruję, relacjonuję dla Was to co mnie wciągnęło, czyli przedsiębiorczość, networking, konferencje, spotkania kobiece i nie tylko. Jestem otwarta na współpracę z chętnymi i ciekawymi osobami.

Pozostaw odpowiedź