Czy można zmienić nawyki?

3

Przyglądam się sobie od kilku lat. Znam swoje nawyki. Jednak to i tak nie powoduje, że wszystko mi idzie jak z płatka:) Wiem, że powinnam to sobie przepracować i być może będzie wkrótce taka możliwość. O czym mówię? O kursie Jadwigi Korzeniewskiej, który ma pomóc w zmianie nawyków w 30 dni! Niezłe wyzwanie, ale na pewno warto.

No to co to są te nawyki? Skąd się biorą? I czy faktycznie można je zmienić? Pozwól, że powtórzę za Wikipedią:

„Nawyk – w terminologii psychologii zautomatyzowana czynność (sposób zachowania, reagowania), którą nabywa się w wyniku ćwiczenia (głównie przez powtarzanie).

Nawyk zautomatyzowany to wyuczony składnik zachowania się jednostki utworzony przez świadome uczenie się, poprzez z góry zamierzone ustalenie i automatyzację czynności pierwotnie nieautomatyzowanej. W glottodydaktyce tego rodzaju nawyki oprócz wspomnianego terminu nazywane są także: nawykami świadomymi (szkoła rosyjska) i nawykami generatywnymi (szkoła amerykańska)

W socjologii nawyk oznacza rutynowe, pozbawione refleksji działania społeczne będące podstawą ładu społecznego. Zespół działań mających formę nawyków tworzyć może jednostkowe lub grupowe zwyczaje.

Nawyki dzieli się na ruchowe, językowe, myślowe i poznawcze.

Psychologowie i eksperci w dziedzinie behawioryzmu twierdzą, że wprowadzenie nowego nawyku w życie trwa około 20 do 70 dni. W praktyce często wskazywany jest okres 30 dni

Uff! To wiadomo już, że zmienić je można. Jednak nic nie dzieje się samo. Dobrze by było tak pomyśleć sobie co się chce zmienić i pach! Jest! Super. Tylko niestety – tak to nie działa. Wiem o tym doskonale i Ty też:)

Odpowiedz sobie, ale tak z ręką na sercu – czy zrealizowałaś swoje postanowienia na rok 2016?  Ja niestety nie w całości… Dopada mnie brak czasu, zmęczenie, zniechęcenie, odwlekanie decyzji… No i poważnie zastanawiam się sama nad wzięciem udziału w tym kursie. Decydującym czynnikiem jest czas i priorytety. Jednak jeśli masz czas i chcesz coś zrobić dla siebie to warto podjąć rękawicę :) Tym bardziej, jeśli odnajdziesz siebie na poniższej grafice:

Kurs5

To, że teraz pozwalam sobie zaprosić Ciebie do wzięcia udziału w tym kursie to dla mnie przygoda związana z afiliacją, czyli sposobem na zarobienie pieniędzy przez blogerkę:) Pewnie nie raz się z tym spotkałaś. Niestety jak do tej pory nie udało mi się porwać tłumów i zachęcić do kupna kursów, które oferowałam. Ale lubię wyzwania i próbuję dalej. Szczególnie jeśli dany kurs wydaje mi się wartościowy i potrzebny. Dlatego podjęłam to wyzwanie i jestem ciekawa, czy któraś z moich czytelniczek, czy Ty, będziesz zainteresowana tym kursem, a dokładnie jego zakupem. Jeśli chcesz poznać więcej szczegółów to kliknij TUTAJ.  Dzięki temu samemu linkowi będziesz mogła wybrać opcję dla siebie i zakupić kurs. Ale póki co zobacz czego nauczysz się na tym kursie jeśli się na niego zdecydujesz:

Kurs7

O tym, że żyjemy nawykowo pisała już dla mnie Anna Kossak. Wiadomo, że dobre nawyki wspierają nasze działania, a te niekorzystne – osłabiają, spowalniają… Bo czy nie byłoby fajnie wyrobić sobie nawyk codziennego rannego gimnastykowania się? Takie 10 min. ruchu? Uważam, że byłoby to wartościowe nie tylko dla zdrowia, ale i dla lepszego samopoczucia. Tutaj niestety ulegam pokusie klapnięcia na sofę ze śniadankiem… No i rano przecież jestem taka nieprzytomna, że kto by się tam ruszał, prawda? Nie, nie, no ja mówię o sobie. Nie o Tobie. Być może Ty wstajesz i ćwiczysz, albo biegasz. Jeśli tak to super. Gratuluję.

Jeśli jednak nie – to może warto to wreszcie zmienić? Ale czy kupując kurs online – czy ja faktycznie mam szanse zmienić coś w moim życiu? Osobiście twierdzę, że tak. Z mnóstwa kursów online korzystałam i wiele z nich wniosło dużo wartości w moje życie. Wszystko zależy od tego jak do tego podejdziesz i czy faktycznie sumiennie będziesz przerabiała kolejne części kursu. Bo jeśli będzie to polegało jedynie na zaglądaniu do skrzynki mailingowej i rzucaniu okiem co tam wpadło – to niewiele Ci to da. Jeśli poświęcisz swój czas i zaangażujesz się w przechodzenie przez poszczególne etapy to gwarantuję Ci, że odniesiesz korzyść. Jeśli nie 100% to na pewno odczuwalną.

Jednak….

Nie kupuj kursu jeśli nie chcesz nic zmieniać, jeśli nie chcesz pracować nad sobą.

Nie kupuj kursu jeśli nie masz czasu się w niego zaangażować – szkoda pieniędzy! Mówię poważnie!

Nie kupuj kursu jeśli temat Cię nie interesuje i uważasz, że Cię nie dotyczy!

Jeśli jednak Cię zaintrygowałam, niezależnie od tego czy mieszkasz w Warszawie czy daleko stąd – skorzystaj  i kliknij w link, żeby poznać szczegóły i kupić kurs, który może zmienić Twoje życie! Zawsze na lepsze:) Trzymam za Ciebie kciuki!

Podziel się.

O autorce

Blogerka z wieloletnim doświadczeniem marketingowym, pr-owym i reklamowym w międzynarodowej korporacji. Tłumacz i nauczyciel języka francuskiego. Pasjonuje mnie rozwój osobisty, ludzie, relacje. Piszę o i dla kobiet, informuję, inspiruję, relacjonuję dla Was to co mnie wciągnęło, czyli przedsiębiorczość, networking, konferencje, spotkania kobiece i nie tylko. Jestem otwarta na współpracę z chętnymi i ciekawymi osobami.

3 komentarzy

  1. Tak, to prawda, nie jest łatwo zmienić swoje przyzwyczajenie, nowe zachowanie wymaga od nas myślenia, pracy, samozaparcia i silnej woli, na szczęście są na to sposoby :-)

Pozostaw odpowiedź