7 przykazań zachowania dobrego samopoczucia – Anna Kossak

2

Chcemy się czuć dobrze, prawda? Ale narzekamy, marudzimy, oceniamy, porównujemy się… itd. Co zrobić, żeby MIMO WSZYSTKO czuć się ze sobą dobrze. Mimo sytuacji politycznej, mimo kłopotów dnia codziennego, mimo to, że nie podoba Ci się wiele rzeczy, na które nie masz wpływu. Zobacz!

Anna Kossak czarno biale

7 przykazań zachowania dobrego samopoczucia

Anna Kossak

Opętanie złymi myślami to albo choroba, albo nawyk. Pisałam o tym w jednym z artykułów (wrzuć moje imię i nazwisko w wyszukiwarkę Ty i Biznes – zobaczysz wszystkie artykuły, które do tej pory napisałam specjalnie na tego bloga). Ponieważ szaleństwo ogarnęło nasz kraj, pielęgnując w nas poczucie zagrożenia i zarządzając nami poprzez lęk, podzielę się swoimi sposobami na zachowanie dobrego samopoczucia:

1.

NIE MA PRZESZŁOŚCI. Minęła, odeszła w siną dal. Można zmienić pewne jej aspekty, ale do tego potrzebna jest praca terapeutyczna lub mentalna (albo jedna z drugą). Ale jest sposób, aby zostawić ją w jasną cholerę – zarówno wtedy, kiedy jest bolesna (po co fiksować się na traumie), jak i wtedy, kiedy była wspaniała (rozpamiętywanie dawnych sukcesów jest dobre w później starości). Po prostu żyję tu i teraz. Koncentruję się na tym, co mogę zrobić, na co mam wpływ. Daję sobie spokój z rozkminianiem spraw, które ode mnie nie zależą.

2.

NIE MA PRZYSZŁOŚCI. I może nie będzie. Ale jest tu i teraz. To właśnie tu i właśnie teraz sieję to, co – jeśli jednak nadejdzie – zbiorę kiedyś. Planowanie, stawianie celów, marzenia – tak! One wzbogacają moje życie wewnętrzne. Ale życie w przyszłości i liczenie na to, że kiedyś będzie lepiej – jeśli o to lepiej nie zadbam dziś – to iluzja prowadząca do rozczarowania. Dbając o ciało i kondycję (rezygnacja z pochłaniania śmieciowego jedzenia, wysiłek fizyczny sprzyjający właściwemu wydzielnictwu i neuroprzekaznictwu), czyli swoje doczesne opakowanie, bez którego nie mogłabym istnieć tu, na Ziemi – pracuję na mniej dokuczliwą starość.

3.

NIC NIE MUSZĘ. Ty też nie. Poświęcać się dla innych (współczuję ofiarom, bo to przemoc w białych rękawiczkach), pracować (kto Ci każe?), spłacać kredytów (najwyżej zabiorą Ci mieszkanie i samochód, na które nie do końca Cię stać), wychowywać dzieci (są domy dziecka). Tak, wiem: NO ALE JAK TO? Ano tak to! Nie chciałabym być dzieckiem, którego matka zajmuje się nim z musu. Takie dziecko to przyszły pacjent gabinetu terapeutycznego. Wzięłaś kredyt – to go spłacaj, jeśli chcesz zachować samochód, a nie dlatego, że musisz, bo nikt Cię nie zmusi do płacenia rat, jeśli przestaniesz. Zabiorą furę i tyle.

4.

OGRANICZAM DOPŁYW ZŁYCH WIADOMOŚCI. Tobie też polecam. Goń trucicieli i maruderów. Sama też nie truj, bo najpierw zalewasz tym siebie. Hodowane urazy to zbieranie śmieci w szafie (albo posprzątasz, albo w końcu Cię przywalą). Nie chodzi o to, by żyć w oderwaniu od realiów, ale o to, by nie dać się zalewać szambem. Pisałam o zaśmiecaczach duszy – nadal aktualne.

5.

NIE PRODUKUJĘ SZAMBA. Nie mam zwyczaju hejtować dla hejtu. Tobie też polecam. Zastanów się: w swojej krytyce jesteś ironiczno-sarkastyczna (co świadczy o Twojej inteligencji) czy zwyczajnie złośliwa (co świadczy o Twoim problemie ze sobą)? Jedno od drugiego odróżniają polot i intencje. Ludzie ironiczno-sarkastyczni mają dystans do siebie i nie boją się z siebie śmiać. Ludzie złośliwi biorą wszystko do siebie, wietrzą podstęp i boją się ujawniać swoje słabości – a ma je każdy. Źle się zachowasz, a nie miałaś złych intencji? Przeproś.

6.

NIE ZAGLĄDAM DO CUDZEGO OGRÓDKA. Mój jest mój i już. A Ty – zajmujesz się swoim czy zerkasz na inny? Sąsiad ma trawę bardziej zieloną? Może lepiej o nią dba, a może tylko Ci się tak wydaje. Jeśli skupiasz się na tym, czego nie masz, generujesz coraz więcej braku. To żadne czary-mary, a prawa zarządzania energią, o których się nie mówi. Ludźmi nieszczęśliwymi, chorymi i z ograniczonymi horyzontami łatwiej się rządzi. Nie chcesz być w tej grupie – koncentruj się na zasobach i możliwościach.

7.

NIKT NICZEGO NIE OSIĄGA SAM. Mam mnóstwo cudownych ludzi wokół siebie i przyjaciółki, na które zawsze mogę liczyć – podkreślę to po raz kolejny: w trudnościach i w szczęściu. Jestem im wdzięczna codziennie. Polecam trenowanie odczuwania wdzięczności – bardzo poprawia samopoczucie (chyba że coś z Tobą nie tak, wtedy frustruje Cię myśl, że coś komuś zawdzięczasz…). Prawda jest taka, że zawsze i u każdego jest cała masa ludzi, którym wiele się zawdzięcza. Jeśli tego nie widzisz – to masz problem. Dostrzeż, zanim będzie za późno i zanim pochłoną Cię odmęty frustracji. Kochaj, a będziesz kochana. Tylko nie myl miłości z obsesją, potrzebą kontrolowania, poświęcaniem się i tkwieniem w toksycznym związku – ale to inny temat.

Podziel się.

O autorce

Blogerka z wieloletnim doświadczeniem marketingowym, pr-owym i reklamowym w międzynarodowej korporacji. Tłumacz i nauczyciel języka francuskiego. Pasjonuje mnie rozwój osobisty, ludzie, relacje. Piszę o i dla kobiet, informuję, inspiruję, relacjonuję dla Was to co mnie wciągnęło, czyli przedsiębiorczość, networking, konferencje, spotkania kobiece i nie tylko. Jestem otwarta na współpracę z chętnymi i ciekawymi osobami.

2 komentarze

  1. Zbyt wiele ludzi żyje tu i teraz. Niektórzy ciągle rozpamiętuja przeszłość inni zaś nieustannie snują plany na przyszłość zapominając o teraźniejszości. Kluczem do szczęścia jest życie tu i teraz 🙂

Pozostaw odpowiedź