Ludzie, których mam. Ludzie, których masz. – Ewelina Lewandowska

0

W zabieganiu codziennego dnia często o tym zapominamy. Żeby się spotkać ze sobą. Żeby zadzwonić, jeśli spotkać się nie można. Żeby powiedzieć najbliższym coś miłego. A to jest bardzo ważne, jeśli nie najważniejsze w życiu. O ludziach, którzy są z nami, obok nas – Ewelina Lewandowska.

Ewelina Lewand

Ludzie, których mam. Ludzie, których masz.

Ewelina Lewandowska

Ostatnie tygodnie uczą mnie kim są dla mnie osoby, którymi się otaczam.  Ten czas obfituje w liczne spotkania/rozmowy/interakcje.

Właściwie ten artykuł miał być o czymś innym. O trudnych relacjach z innymi, o rywalizacji i porównywaniu się i jak sobie z tym radzić. Jednak „coś” sprawiło, że w mojej głowie i sercu pojawiły się poniżej opisane doświadczenia i nijak nie mogłam ich pominąć 🙂 Zatem ten artykuł będzie o miłości między ludźmi.

Mam ważne, stresujące badanie: leżę w tubie rezonansu, rozmyślam, boję się. Po chwili uspokajam oddech, przychodzi do mnie poczucie jakby otaczały mnie myśli, modlitwy, dobra energia osób, które wiedzą o badaniu. Czuję, że jakikolwiek będzie wynik wezmę to „na bary” i dam radę. Po pierwsze dlatego, że ja to ja. Po drugie dlatego, że w moim życiu są  osoby, które mnie kochają i które ja kocham: nie tylko rodzina, ale też przyjaciele i inni, którzy mi dobrze życzą. Poczułam, jakby w tej klaustrofobicznej przestrzeni znaleźli się oni wszyscy i przytulili mnie. Czuję spokój.

Drugie doświadczenie: dawno nie widziani (bo mieszkają daleko) przyjaciele – siedzimy w letnią noc, gadamy tak, jakbyśmy się widzieli wczoraj a nie parę miesięcy temu, nagle zryw: robimy coś szalonego „od czapy”, jak nastolatki (nie napiszę, co 🙂 Dużo było śmiechu i rozmów. Na koniec wieczoru każdy mówi każdemu: co w nim lubi, ceni, podziwia. Niesamowita noc, daje nam „kopa” na długi czas.

Trzecie doświadczenie: w ciągu kilku dni skumulowało mi się sporo trudności z różnych obszarów. Łapię się na tym, że zaczynam odczuwać niepokój, jak sobie z tym poradzę. Kiedy niepokój i smutek się kulminują i zaraz czuję , że pogrążę się w rozpaczy, dzwoni telefon. A w nim głos znajomej:„Ewelinka, myślałam dziś o tobie i zrobiłam medytację w twojej intencji”. Łzy wzruszenia napływają mi do oczu, czuję, jak odzyskuję spokój i trzeźwość myślenia. Po rozmowie siadam i obmyślam plan działania, jak  przejść przez trudności.

Codziennie uświadamiam sobie, jakim bogactwem są ludzie, których znam. Właściwie intuicyjnie dzwonię i spotykam się z różnymi osobami. Każda z nich jest inna i każda obdarowuje mnie czymś innym. Jedna daje mi wsparcie duchowe i mentalne, inna inspiruje zawodowo, jeszcze inna krytycznie i z miłością patrzy na moje działania i zamierzenia i daje dobry feedback, kolejna pamięta o mnie, gdy kupuje bilety do teatru, kina czy na koncert.

Jedną z ważniejszych dla mnie praktyk budujących relacje, jest mówienie ludziom tak często jak to możliwe, dobrych rzeczy:  za co konkretnie ich podziwiam i cenię, że dziękuję za to, czym mnie obdarowują , że cieszę się, że ich widzę, że za nimi tęsknię. Mówienie i przyjmowanie dobrych rzeczy jest, w mojej ocenie, tak samo ważne, jak mówienie i przyjmowanie trudnych komunikatów – tylko w obu tych przypadków relacja żyje.

W jakimkolwiek miejscu jesteś, buduj dobre relacje. Jeśli masz gorszy czas pomyśl, kto mógłby cię wesprzeć, zadzwoń do niego, spotkaj się i powiedz, jak mógłby to zrobić. Jeśli masz lepszy czas pomyśl, z kim chciałabyś się spotkać, zadzwoń, spotkaj się, podziel się tym dobrym, którego doświadczasz, rozsiewaj –  kto będzie gotowy  przyjmie to, zainspiruje się, ucieszy, poczuje się pamiętany i kochany.

Pod koniec dnia usiądź i pomyśl o wszystkich osobach, które cię kochają, które ci dobrze życzą. Zobacz, ile ich masz. Poczuj się dzięki temu niesamowicie bogata i hojnie obdarowana. Doświadcz wdzięczności – to jedno z najbardziej budujących i uzdrawiających uczuć.

Jednak nade wszystko ufaj sobie i własnemu głosowi wewnętrznemu. Nikt nie wie tak naprawdę , co jest dla ciebie najlepsze, choćby był najbliższą na świecie osobą. Ty sama jesteś ekspertem od swojego życia.  Żeby ten głos usłyszeć, trzeba czasem trochę wysiłku i praktyki, ale…to już całkiem inna historia 🙂

Żyj teraz. Rób, co ważne. Nie odkładaj siebie na później.

Jeśli chcesz sprawdzić, jak mogłabym wesprzeć cię w realizacji twoich celów życiowych (albo pomóc je sprecyzować), umów się na gratisową konsultację coachingową:  www.ewelinalewandowska@youcanbook.me

Podziel się.

O autorce

Blogerka z wieloletnim doświadczeniem marketingowym, pr-owym i reklamowym w międzynarodowej korporacji. Tłumacz i nauczyciel języka francuskiego. Pasjonuje mnie rozwój osobisty, ludzie, relacje. Piszę o i dla kobiet, informuję, inspiruję, relacjonuję dla Was to co mnie wciągnęło, czyli przedsiębiorczość, networking, konferencje, spotkania kobiece i nie tylko. Jestem otwarta na współpracę z chętnymi i ciekawymi osobami.

Pozostaw odpowiedź