5 zasad mądrego zarządzania finansami

1

Czy trzeba być ekspertem finansowym, żeby dobrze zarządzać swoimi pieniędzmi? Nie! Ale należy poświęcić im trochę uwagi. Zobacz 5 podstawowych zasad, które pomogą ci oszczędzać.

Nawet jeśli już chodzisz na zakupy z listą, nie kupujesz każdych butów, które wpadną ci w oko, a w wakacje polujesz na tańsze last minute, to całkiem możliwe, że są jeszcze momenty, w których pieniądze przeciekają ci przez palce, a nawet tego nie zauważasz. Zaś jeśli dopiero zastanawiasz się jak poprawić swoje finanse, to te rady na pewno ci się przydadzą!

 

Poznaj 5 zasad mądrego zarządzania finansami domowymi:

1.      Pilnuj wydatków i terminów (budżet i mądre pożyczanie)

Zdarza ci się zapomnieć o zapłaceniu rachunku za telefon? Nawet jeśli twój operator nie nalicza ci od razu kar, to każde opóźnienie wpływa to m.in. na to, jaką ofertę zaproponuje ci przy okazji przedłużania umowy. Utrzymując dobrą historię płatności, możesz liczyć na większe zniżki abonamentowe lub lepszy telefon. Dużo bardziej dramatycznie przedstawia się to w przypadku banków – gdy np. spóźniasz się ze spłatą karty kredytowej. Wpływa to na twoją zdolność kredytową, a to oznacza, że jeśli kiedyś będziesz chciała kupić coś na raty, możesz ich po prostu nie otrzymać! Dlatego tak ważne jest prowadzenie domowego budżetu – zapisywanie wszystkich wydatków i terminów płatności, tak żeby zawsze wiedzieć ile pieniędzy wydajesz na jedzenie, rachunki, rozrywkę… Po kilku miesiącach prowadzenia takich statystyk (np. w Excelu) będziesz wiedziała, ile dokładnie możesz zaoszczędzić co miesiąc. A to oznacza, że w przypadku nagłej potrzeby gotówki, zamiast zadłużać jeszcze bardziej kartę kredytową, możesz wybrać tańszą opcję – taką jak np. chwilówka. Szczególnie, że pierwsza pożyczka jest zwykle zupełnie darmowa! Jeśli potrzebujesz dodatkowych 200 zł na naprawę pralki, a co miesiąc zostaje ci około 300 zł, to masz pewność, że pożyczone pieniądze spłacisz w terminie, bez dodatkowych odsetek. Pamiętaj, aby pożyczać mądrze – nigdy więcej, niż jesteś w stanie spłacić bez problemu!

2.      Zamknij karty kredytowe i inne niepotrzebne usługi

Czy karta kredytowa jest ci rzeczywiście niezbędna? To jeden z tych produktów, które są bardzo wygodne i kuszące, ale niosą ze sobą spore ryzyko. I nie chodzi tylko o terminowość spłat, ale także o rozsądne używanie karty kredytowej. Często zdarza się, że co miesiąc spłacamy tylko minimalną kwotę, dzięki której nie jesteśmy obciążani odsetkami, a w rzeczywistości pożyczamy znacznie więcej pieniędzy. Albo jeszcze gorzej – wypłacamy gotówkę z bankomatów za pomocą karty kredytowej! Takie transakcje obciążone są dużymi prowizjami i często trafiają do puli, która nie jest zwolniona z odsetek. To prowadzi do pogłębiającego się zadłużenia i złego przyzwyczajenia, że zawsze mamy pod ręką „ekstra” gotówkę. Tylko, że tak naprawdę wcale jej nie mamy – każdy zakup na kartę kredytową to robienie sobie długu, a nie wydawanie pieniędzy! Pozbądź się karty kredytowej – przetnij ją, oddaj do banku, spłać wszystko, co pożyczyłaś do tej pory i zobacz, jak żyje się bez ciągłego pożyczania. Może z niektórych rzeczy będziesz musiała zrezygnować, ale zyskasz za to spokojny sen człowieka bez długów. Podobnie jest z kontami, których nie używasz i innymi usługami bankowymi – im więcej jest miejsc, w których mogą znajdować się twoje pieniądze, tym trudniej będzie ci nad nimi zapanować.

3.      Szukaj okazji i tańszych produktów

Nie ma nic złego w przywiązaniu do banku, w którym masz konto od 10 lat. Ale warto wiedzieć, czy i na czymś tak prostym jak ROR nie da się zaoszczędzić. Jeśli twój bank pobiera opłatę za prowadzenie konta, to już tu możesz z łatwością zaoszczędzić te kilka złotych miesięcznie – większość banków oferuje darmowe konta z obsługą przez internet. Czy warto? Oczywiście! Jeśli opłata za prowadzenie konta wynosi 6 zł miesięcznie, to w ciągu roku zaoszczędzisz prawie 70 zł – a za tyle zjesz obiad w restauracji lub zabierzesz całą rodzinę do kina. Warto też szukać oszczędności w innych miejscach – chociażby na codziennych zakupach. W dyskoncie lub supermarkecie ceny podstawowych produktów będą niższe, niż w osiedlowym sklepie, a robiąc większe zakupy raz w tygodniu, zamiast dokupowania codziennie kilku brakujących produktów, nie tylko oszczędzisz mnóstwo czasu, ale też wystawisz się na mniejszą ilość pokus. To właśnie w nich – w zakupach impulsywnych – czają się największe niekontrolowane wydatki. A jeśli chcesz zadbać o swój rozwój zawodowy, poszukaj darmowych szkoleń internetowych. Jest ich cała masa i wcale nie odbiegają jakością od drogich konferencji i warsztatów, a jeśli mają formę wykładu live np. na YouTubie, to zwykle masz też możliwość zadawania pytań. Same plusy!

4.      Nadpłacaj kredyty i twórz poduszkę finansową

Łatwo powiedzieć: „Nadpłacaj kredyt”, ale skąd wziąć te dodatkowe pieniądze? Większości z nas wydaje się, że nie stać nas na szybszą spłatę rat i odkładanie pieniędzy, a małe kwoty nie robią różnicy. To duży błąd! Każda złotówka w perspektywie dużo zmienia – nawet jeśli zapłacimy ratę kredytu „z górką” w postaci zaledwie 50 zł, to już jesteśmy na dobrej drodze do tego, by szybciej pozbyć się tego ciężaru, jakim jest kredyt w banku. To samo dotyczy regularnego oszczędzania. Odkładając zaledwie 50 zł miesięcznie przez 5 lat, zyskamy 3000 zł – czyli naprawdę fajne wakacje, bez pożyczek i martwienia się o kolejne miesiące! To nie musi być zawsze taka sama kwota – czasem będziemy mieć więcej, czasem mniej – najważniejsze, żeby w ogóle odkładać na osobne konto. Poza tym, tworząc sobie tzw. poduszkę finansową, możemy spać spokojniej – jeśli zdarzy nam się, że będziemy potrzebować dodatkowych pieniędzy, nie będzie konieczności pożyczania ich. Nawet jeśli stracimy pracę, to zawsze jeszcze przez jakiś czas mamy zapewnione środki na rachunki i życie. „Grosz do grosza”… i z małych kwot szybko robią się duże. Szczególnie, gdy odkładamy je na koncie oszczędnościowym i nasze pieniądze dodatkowo pracują na siebie.

5.      Bądź cierpliwa, systematyczna i dokładna

Wiele osób po poradnikach oszczędzania oczekuje niemal natychmiastowych efektów. Żerują na tym banki, które bombardują nas ofertami świetnych lokat krótkoterminowych na wysoki procent – kiedy w rzeczywistości, nasze zyski będą daleko mniejsze od reklamowanego. Informacje są przedstawiane tak, żeby wydawały nam się atrakcyjne i dopiero małym drukiem, wewnątrz umowy, okazuje się, że realnie zyskamy nie 3%, a 0,75%. Prawdziwe jest niestety powiedzenie, że szybko to można co najwyżej stracić. W zarządzaniu finansami ważne jest myślenie długofalowe i stałe, systematyczne działania – tylko w ten sposób zyskamy stabilność i realne oszczędności. Dlatego już teraz zacznij spisywać swoje wydatki i prowadzić domowy budżet. I nie poddawaj się! Szybko wejdzie ci to w nawyk i już zawsze będziesz patrzyła na swoje finanse trzeźwym okiem i ze spokojem.


* Artykuł sponsorowany.

Podziel się.

O autorce

Blogerka z wieloletnim doświadczeniem marketingowym, pr-owym i reklamowym w międzynarodowej korporacji. Tłumacz i nauczyciel języka francuskiego. Pasjonuje mnie rozwój osobisty, ludzie, relacje. Piszę o i dla kobiet, informuję, inspiruję, relacjonuję dla Was to co mnie wciągnęło, czyli przedsiębiorczość, networking, konferencje, spotkania kobiece i nie tylko. Jestem otwarta na współpracę z chętnymi i ciekawymi osobami.

1 komentarz

Pozostaw odpowiedź