Sukienka w świetle prawa autorskiego – Anna Żmijewska

1

Dziś zapraszam Was do artykułu o tematyce prawniczej. Prawo autorskie jest zawiłe i na pewno ten artykuł nie rozwieje wszystkich Waszych wątpliwości, ale przybliży tę tematykę. Temat jest pokazany na przykładzie wzoru sukienki i tym bardziej powinien być zrozumiały.  Zachęcam Was do komentowania i zadawnia pytań, na które postaram się Wam odpowiedzieć – oczywiście z pomocą Ani Żmijewskiej, która jest autorką poniższego artykułu.

Ania_01

Sukienka w świetle prawa autorskiego

Anna Żmijewska

Lustereczko, lustereczko powiedz kto jest najpiękniejszy na świecie? No cóż.. nie ma brzydkich kobiet tylko zaniedbane. A co właściwa sukienka może zrobić dla dziewczyny to najlepiej pokazuje historia Kopciuszka. Pewnie nie jedna uczestniczka balu, kiedy zobaczyła Cinderellę w objęciach księcia, zzieleniała z zazdrości i pognała następnego dnia do krawcowej, żeby uszyć taką samą sukienkę, ewentualnie w innym kolorze, albo krótszą tudzież inną, ale błyszczącą. Tylko co na to wróżka? Pewnie się zirytowała, a że denerwowanie wróżek nie popłaca najlepiej widać po śpiącej królewnie…

Patrząc na efekty twórczości współczesnych projektantów mody niejednokrotnie myślimy: „prawdziwa magia, też chcę taką sukienkę”. Niewątpliwie znajdą się „krawcowe”, które ją dla nas uszyją, nawet masowo. Na szczęście zirytowany projektant zamiast wrzeciona i stuletniego snu ma do dyspozycji właściwe przepisy prawa.

Przede wszystkim sukienka może być chroniona przez ustawę o prawie autorskim oraz prawach pokrewnych. Oczywiście nie każda, tylko taka, która ma cechy utworu czyli jest przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Ochrona prawna, wynikająca z powołanej ustawy, w przeciwieństwie do prawa własności przemysłowej o czym opowiem za chwilę, nie wymaga od twórcy dopełnienia jakichkolwiek formalności. Jednakże w przypadku ewentualnego sporu sądowego twórca będzie musiał wykazać szereg okoliczności, aby móc skorzystać z ochrony przewidzianej przez prawo autorskie.

Wykonanie przez krawcową sukienki według cudzego projektu, który jest utworem będzie zatem naruszać prawa autorskie projektanta. Problem pojawia się kiedy sukienka została zmodyfikowana lub zaczerpnięto z niej pewne elementy. Czy to jest inspiracja, czy „przeróbka” (czyli utwór zależny) oto jest pytanie i to bardzo istotne. Na wykonanie utworu zależnego, czyli przerobionej sukienki trzeba mieć zgodę twórcy, natomiast jeśli inspirujemy się cudzą kreacją taka zgoda nie jest wymagana. Gdzie leży granica? Nie da się na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie, a każdy przypadek trzeba analizować indywidulanie.

Projektant, aby chronić efekt swojej pracy, może wykorzystać możliwości wynikające z prawa własności przemysłowej, a mianowicie zarejestrować sukienkę jako wzór przemysłowy. Oczywiście pod warunkiem, że stworzony przez projektanta wzór jest nowy i ma indywidulany charakter, co wynika z art. 102 prawa własności przemysłowej. W przeciwieństwie do ochrony wynikającej z prawa autorskiego, tym razem niezbędne jest dopełnienie szeregu formalności. Ich koszt i rodzaj zależy od tego czy projektant zdecyduje się chronić sukienkę wyłącznie na terytorium Polski, czy też zarejestrować swój wzór jako wspólnotowy wzór przemysłowy lub międzynarodowy wzór przemysłowy.

Dzięki zarejestrowaniu sukienki, jako wzoru przemysłowego projektant uzyskuje prawo do wyłącznego korzystania z wzoru w sposób zarobkowy lub zawodowy. Może również zakazać osobom trzecim wytwarzania, oferowania, wprowadzania do obrotu, importu, eksportu lub używania sukienek naruszających wzór przemysłowy, przy czym nie chodzi tylko o sukienki identyczne, ale też takie, które nie wywołują odmiennego wrażenia na oglądającym. Ponadto, w przypadku sporu sądowego nie straszne mu postępowanie dowodowe i jego reguły. Ze świadectwa ochronnego stwierdzającego udzielenie prawa z rejestracji na wzór przemysłowy wynika komu na co i od kiedy przysługuje ochrona.

Nic nie może jednak wiecznie trwać i tak też jest z prawem z rejestracji na wzór przemysłowy – maksymalna ochrona wynosi 25 lat (art. 105 ust. 6 prawa własności przemysłowej).

Ciekawą formą ochrony jest tak zwany niezarejestrowany wspólnotowy wzór przemysłowy. Aby uzyskać ochronę na tej podstawie projektant nie musi rejestrować swojej sukienki, ani dopełniać jakichkolwiek innych formalności. Ochrona trwa trzy lata od daty pierwszego publicznego udostępnienia sukienki na terenie Unii Europejskiej. Może to być np. sprzedaż lub reklamowanie takich sukienek wyprodukowanych według wzorów. W przypadku sporu sądowego niestety to projektant będzie zobowiązany do udowodnienia okoliczności pozwalających mu na skorzystanie z przedmiotowej ochrony.

Należy także pamiętać, że naśladowanie gotowych sukienek polegające na kopiowaniu ich wyglądu zewnętrznego stanowi czyn nieuczciwej konkurencji jeśli może wprowadzać kupując w błąd co do tożsamości producenta lub produktu.

Jak widać projektanci nie są bezradni i w walce o ochronę swoich dzieł mają całkiem spory wachlarz możliwości. Mnie pozostaje życzyć im, aby stworzyli wiele magicznych sukienek, tak żeby każda z nas mogła się poczuć jak kopciuszek na balu.

 

Reprezentujesz świat mody?  Masz pytania lub problem do rozwiązania? Skontaktuj się ze mną – Anna Żmijewska, tel. 515-694-939.
Podziel się.

O autorce

Blogerka z wieloletnim doświadczeniem marketingowym, pr-owym i reklamowym w międzynarodowej korporacji. Tłumacz i nauczyciel języka francuskiego. Pasjonuje mnie rozwój osobisty, ludzie, relacje. Piszę o i dla kobiet, informuję, inspiruję, relacjonuję dla Was to co mnie wciągnęło, czyli przedsiębiorczość, networking, konferencje, spotkania kobiece i nie tylko. Jestem otwarta na współpracę z chętnymi i ciekawymi osobami.

1 komentarz

  1. Każda z form ochrony ma swoje plusy i minusy można powiedzieć. Prawo autorski przysługuje z mocy ustawy. Jeżeli jednak chcemy się na nie powoływać w sądzie musimy udowodnić, że po pierwsze sukienka jest utworem. Po drugie, że to my jesteśmy jej autorem. Generują się problemy. Tym bardziej, że w modzie wiele już wymyślono i ciężko zrobić coś absolutnie niepowtarzalnego. Przy wzorach przemysłowych za ochronę z kolei trzeba płacić. Czasami się to nie opłaca jeżeli sukienka jest sezonowa. Przy wzorach wspólnotowych z kolei chronimy jawną kopię a nie zbytnia inspirację. Niemniej tak jak napisano w artykule pewne narzędzia ochrony istnieją.

Pozostaw odpowiedź