5 powodów, dla których warto mieć Słoik Małych Radości

5

Na jednym ze spotkań szpilkowych, które miały formułę warsztatową, usłyszałam o Słoiku Małych Radości. Spodobała mi się nazwa. A co to takiego? To słoik, w którym zbierasz najcenniejsze rzeczy, wydarzenia, niespodzianki, miłe przeżycia zapisując je na post-itach. Po co? Żeby w momencie kiedy jest Ci smutno przeczytać jedną, dwie karteczki i poprawić swój nastrój. Możesz powiedzieć, że to infantylne, ale mnie się spodobało. A dodatkowo warto czasem pobudzić dziecko drzemiące w sobie, bo ono ma mnóstwo energii i pomysłów:)

I ta inspiracja Jadwigi Korzeniewskiej kiełkuje we mnie tuż przed Nowym Rokiem. Znając siebie nie będę tego robiła codziennie, ale warto przeznaczyć sobie słoik na te odrobinę przyjemności, które w niej zawrę. Dlaczego akurat słoik, a nie szkatułka czy pudełko? Bo w słoiku widać ile dobrych rzeczy nam się przydarza. Nawet nie czytając poszczególnych karteczek widać, że życie nie jest takie złe! I tak, zdecydowałam się założyć Mój Słoik Przyjemności i Radości 🙂  przed 2016 rokiem, bo:

1.

Mój Słoik Przyjmności i Radości to moje miejsce, do którego wrzucać będę miłe przeżycia, niespodzianki, które mnie spotkają, miłe słowa, które ktoś o mnie powie, przyjemności.

2.

Te wszystkie kolorowe post-ity zrolowane i wrzucone do MSPiR:) mają cieszyć moje oko na co dzień!

3.

Wszystkie te kolorowe karteczki będą dla mnie (ale i dla Ciebie:) pocieszeniem, kiedy świat wyda się niemiłym miejscem.

4.

MSPiR będzie skarbnicą dobrego, które pod koniec roku będę mogła odczytać pomnażając radość i patrząc na 366 dni jako na czas przyjemny i radosny niezależnie od tego co się  wydarzy w tym okresie. Ten słoik będzie moją (ale i Twoją:)  pamięcią. Przecież wiadomo jest, że nasza pamięć jest zawodna i wybiórcza.  A dodatkowo często zapominamy o małych radościach w oczekiwaniu na wielkie i spektakularne, które zdarzają się rzadko, albo wcale.

5.

Poza tym kobiety, my, ja, mamy tendencję do podkreślania tego co w nas jest nie takie. A pozytywne rzeczy, które nas spotkają i które zachowamy w słoiku – będą nam przypominały, że jesteśmy nie tylko ok, ale jedyne w swoim rodzaju – wyjątkowe! To bardzo cenne!

Niedawno odkryłam wydarzenie na FB, Słoik Szczęścia, który jest właśnie tą formułą. Zachęca do prowadzenia i wypełniania dobrem swojego słoika, w tym przypadku szczęścia, przez cały rok, codziennie. Jeśli potrzebujecie społeczności, która będzie się wspierała w systematycznym wypełnianiu słoików dobrymi wpisami na kolorowych karteczkach – to dołączcie do tego wydarzenia!

Oprócz tego znajdziecie  również inne wydarzenie –  Słoik dawania szczęścia innym w 2016 roku. Też ciekawe i skierowane do innych ludzi, żeby tym, których nie znamy, przesłać pozytywną myśl, aby mogli się uśmiechnąć czytając ją:)

Możecie dołączać do wydarzenia lub wydarzeń i dawać szczęście, małe radości i przyjemności sobie i innym! A Nowy Rok jest fantastycznym momentem żeby zacząć to robić! Do dzieła zatem!

Będzie mi bardzo miło jeśli zechcecie podzielić się ze mną tym co o tym myślicie? Czy ten pomysł Wam się podoba – czy szkoda czasu? Piszcie! Czy będziecie mieć ten słoik, czy też nie –  cieszcie się małymi rzeczami, które warto dostrzegać i pamiętać o nich, bo to z nich zbudowana jest nasza codzienność!

Podziel się.

O autorce

Blogerka z wieloletnim doświadczeniem marketingowym, pr-owym i reklamowym w międzynarodowej korporacji. Tłumacz i nauczyciel języka francuskiego. Pasjonuje mnie rozwój osobisty, ludzie, relacje. Piszę o i dla kobiet, informuję, inspiruję, relacjonuję dla Was to co mnie wciągnęło, czyli przedsiębiorczość, networking, konferencje, spotkania kobiece i nie tylko. Jestem otwarta na współpracę z chętnymi i ciekawymi osobami.

5 komentarzy

  1. Nazwa wyjątkowo bajeczna , ale zastanawiam się, czy to rzeczywiście działa w tych gorszych chwilach ? Co by tu gdybać … zrobię sobie swój słoiczek i sprawdzę. Dzięki za pomysł 🙂

  2. Ostatnio zbieram słoiki o ciekawych kształtach do celów kulinarnych, chodzę po znajomych i po sklepach i trochę się ich nazbierało. Jeden przeznaczę na małe radości – pomysł jest super!