Konferencja Masz w sobie MOC! – 28.03.2015

1

Dziewczyny,

Dzień, w którym odbyła się konferencja Masz w  sobie MOC! spędziłam w bardzo miłym towarzystwie Kasi Rybickiej, która napisała dla Was tę relację. Uzupełniam ją tylko moimi małymi wtrętami.

Jeśli któraś z Was chciałaby się podzielić swoimi przeżyciami z tego eventu to napiszcie – dodam do tego wpisu:)

Przywitały nas (od lewej)  Panie Dorota Citkowska, Małgosia Sawicka i Katarzyna Dziubałka.masz w sobie moc marzec 2015

Na Uczelni Vistula przywitał  i zachęcił do studiów podyplomowych  jej przedstawiciel.

masz w sobie moc marzec 2015

A teraz już zapraszam do relacji Kasi 🙂 :

Według Hitchcocka film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie ma nieprzerwanie rosnąć. Podobnie było na konferencji Masz w sobie MOC!, która odbyła się w sobotę 28.03.2015r., w gościnnych progach Akademii Finansów i Biznesu VISTULA. Pierwszy z prelegentów, prof. Lew Starowicz nie pojawił się z powodów zdrowotnych. Jęk zawodu, jaki rozległ się na auli wypełnionej uczestnikami, sugerował, że nazwisko profesora było jednym z ważnych argumentów za pojawieniem się na wydarzeniu. Tę trudną sytuację z wdziękiem i humorem szybko rozładował prowadzący Mateusz Jasiński, czym zaskarbił sobie sympatię i uznanie widowni.

DSC_6335

Pierwszą prelegentką była Katarzyna Rogowiec, wielokrotna mistrzyni paraolimpijska, ekonomistka i działaczka społeczna. Katarzyna jako 3-letnia dziewczynka straciła obie ręce w wypadku na roli, co, jak sama podkreślała, nigdy nie przeszkodziło jej w byciu samodzielną. Powiedziała trochę prowokacyjnie, że nie posiadając rąk jest w stanie dokonać więcej niż osoby pełnosprawne „czekające na swoją szansę” w życiu. Wymieniła też kilka „składników” sukcesu: ludzie, systematyczność, zaufanie, osobowość, wiara (że ja mogę to osiągnąć), odpowiedzialność, czas. Jej zdaniem kluczowe jest maksymalne zaangażowanie, aby osiągnąć to, co się wybrało. Bo sztuka dokonywania wyborów potrzebna nam jest każdego dnia, począwszy od odwagi do pokazania się, do proszenia o pomoc, jak i głośnego wypowiedzenia  swoich celów, marzeń i sięgania po nie.

B: Dodam tylko, że Kasia Rogowiec prowadzi Fundację Avanti, która wspiera niepełnosprawnych sportowców. Jestem pełna podziwu dla jej samozaparcia, siły, wiary, chęci życia. To doświadczenie ją zahartowało i to jest piękne. MOŻNA wszystko tylko trzeba CHCIEĆ i nie poddawać się NIGDY!

masz w sobie moc marzec 2015

Drugą prelegentką była Magda Navarrette, która opowiadała o kreatywności na co dzień i o swojej drodze do spełnienia zawodowego i osobistego. Podkreślała, że każdy z nas jest artystą i każdy może rozwijać się i spełniać w zawodzie, który wykonuje. Magda rozwiewała mity dotyczące zawodów artystycznych, pokazując że, bez względu na to w jakim obszarze działamy, w osiągnięciu sukcesu pomaga jasne ustalenie priorytetów, czas i dyscyplina. Bez ćwiczeń, bez przygotowania nawet największa szansa, jaka pojawi się na horyzoncie, może zostać zaprzepaszczona. W odnajdywaniu swojej drogi pomocne są pytania: „co bym robiła, gdybym miała nieograniczone zasoby finansowe? Jakie zajęcia (poza czasem pracy) czy hobby mnie interesują i które mogę robić, aby się rozwijać?” oraz dopilnowanie, aby w kalendarzu znalazł się konkretny czas na takie rozwijające spotkania ze sobą. Sposobem za to na unieszkodliwienie Wewnętrznego Krytyka, jest potraktowanie go jako części procesu kreatywnego i swego rodzaju doradcy w rozwoju. Magda podkreśliła, że nie tylko cel jest ważny, ale również cieszenie się drogą, która do niego prowadzi, bo to głównie z tej drogi składa się nasze życie.

B: Magda zalecała również ćwiczenie z codziennego pisaniz tzw.„morning pages”, które ma moc terapeutyczną, oczyszczającą, pozwala przelać na papier kłębiące się w nas emocje. Warto codzienne zapisać nimi 3 strony notatnika. I robić to przez 6 tygodni. Proces ten uwolni nasze pomysły, a również potrzeby, które nie zawsze potrafimy nazwać. Do dzieła zatem!

Spodobała mi się również idea, że każdy śpiewać może. Już to gdzieś słyszałam i Wy na pewno też – słowa piosenki Jerzego Stuhra:

Śpiewać każdy może,
trochę lepiej, lub trochę gorzej,
ale nie oto chodzi,
jak co komu wychodzi.
Czasami człowiek musi,
inaczej się udusi, oooo

Jeśli tylko mamy ochotę śpiewajmy, możemy nawet nauczyć się śpiewać poprawnie. Ona takich lekcji również udziela. Może nie zostaniemy wokalistą światowej sławy, ale śpiewać możemy, a nawet powinniśmy. Śpiewanie wyzwala nasze emocje i energię! Zatem – śpiewajmy! I tutaj zdradzę Wam moją tajemnicę – ja śpiewam jeżdżąc samochodem:) tylko wtedy kiedy jeżdżę sama oczywiście:)

masz w sobie moc marzec 2015

Trzecia porcja inspiracji pochodziła od Patrycji Załug, autorki książki „100 pomysłów jak być dla siebie dobrą”. Patrycja przypomniała nam o możliwości i mocy płynącej z traktowania siebie jak swojej najlepszej Bratniej Duszy, a zatem akceptacji i mądrego docenienia siebie. Traktowanie siebie z miłością, spowodują, że zaczniemy rozkwitać, cieszyć się życiem. Pomoże potraktować swoje wady jako mocne strony, których potencjału jeszcze nie dostrzegliśmy. Ilustracją była opowieść o nosiwodzie, który miał 2 dzbany. Jeden z nich był pęknięty, co powodowało,  że woda wyciekała z niego w trakcie drogi powrotnej ze źródełka. Było to powodem, dla którego dzban czuł się mniej wartościowy i miał wyrzuty sumienia, że przez jego feler donoszonej wody jest znacznie mniej niż w dobrym dzbanie. Okazało się, że nosiwoda potrafił wykorzystać potencjał sytuacji i zasiał nasiona po drodze, pozwalając aby „gubiona” woda regularnie je podlewała. Dzięki temu zabiegowi oprócz wody mógł się cieszyć pięknymi kwiatami. Podobnie jest z nami – patrzenie na siebie kochającymi oczami pomoże nam dostrzec pełnię naszego potencjału i przekucie go na wspierające nas działania prowadzące do osiągnięcia sukcesu i szczęśliwego życia.

11102624_10153213900506779_8956793887015654044_n

 

A jeśli macie chwilę czasu to obejrzyjcie wystąpienie Patrycji na YT lub tutaj:

Po przerwie kawowej, w trakcie której można było zawrzeć nowe znajomości i zapoznać się z asortymentem i propozycjami wystawców/partnerów konferencji, uczestnicy wrócili na kolejną prelekcję, której bohaterką była Anna Maruszeczko, znana dziennikarka radiowa i telewizyjna. Podkreśliła ona, że droga samopoznania jest drogą dla VIPów, dla tych wyjątkowych ludzi, którzy są gotowi ponieść trud związany z refleksją i wprowadzaniem zmian. Potrzebna jest również uważność dla swojego partnera, aby po włączeniu się w ruch pracy nad sobą nie zostawić go zbyt daleko w tyle. Jeśli chcemy żyć wspólnie, dzielić smutki i mnożyć radości, ważne jest aby „nie za mocno epatować swoją doskonałością” i dać partnerowi trochę czasu i odpowiednio dawkowanych inspiracji, aby rozbudzić jego ciekawość, a tym samym zainteresować go rozwojem osobistym. Od mężczyzn można również wiele się nauczyć, konkretnym przykładem jest opis wieku średniego jako byciu w południu życia i traktowanie go jako czasu dojrzałości. Przecież idąc do sklepu wybieramy dojrzałe owoce, akurat była mowa o mango, które Anna Maruszeczko bardzo lubi. Była to pochwała dojrzałości pięknie nazwanej południem życia, kojarzona z pełnią smaku i soczystości!

Więcej inspiracji dla kobiet, które już coś w swoim życiu przeżyły można znaleźć w redagowanym przez Annę magazynie URODA ŻYCIA!   

1535011_10153213904876779_6191382468677821036_n

 Robert Jasiński  przekonywał, że kryzys i porażka nauczą nas więcej niż zwycięstwo. Sukces może być zalążkiem porażki, jeśli nie będziemy korzystać ze swojej samoświadomości oraz autorefleksji i damy się ponieść przesadnej pewności siebie, utracimy motywację czy czujność. Możemy również spojrzeć na porażkę czy kryzys jako na wartościowy rezultat, który pomoże nam wyciągnąć odpowiednie wnioski. Droga do dużego sukcesu zazwyczaj prowadzi przez dużą ilość porażek. Warto również rozważyć zmianę w samoocenie z „nie nadaję się” na „jeszcze nie teraz”. W doraźnym mierzeniu się z kryzysem czy porażką mogą pomóc odpowiedzi na poniższe pytania:

1) czy to rzeczywista sytuacja czy moje o niej wyobrażenie,

2) jak wygląda moja reakcja osobista i czy mogę ją zmienić,

3) jakie jest moje wyobrażenie dotyczące rozmiarów i skutków tego zdarzenia i czy jest ono realne (zazwyczaj ludzie zajmują się samymi sobą, więc to, że coś mi nie wyjdzie na prelekcji to nie koniec świata! Nie wyolbrzymiajmy tego!),

4) czy mam wsparcie bliskiej i zaufanej osoby, z którą mogę podzielić się swoimi odczuciami i przegadać temat.

Podsumowaniem było jeszcze mocniejsze pytanie o to, czy wybierasz bycie ofiarą losu czy też Mistrzem Kreatorem swojego życia? Robert Jasiński podkreślił, że nie mając wpływu na wszystko co nam się wydarza, mamy zawsze wpływ i możemy zmienić swój sposób patrzenia na zdarzenia i ich interpretację.

11130285_10153213905946779_6529170017384425446_n

 

Po przerwie obiadowej na sali zagościła Renata Arendt-Dziurkowska, trenerka rozwoju osobistego i dziennikarka zajmująca się zagadnieniami psychologii, rozwoju wewnętrznego i duchowości. Swoim spokojem, uśmiechem i melodyjnym głosem wprowadzała atmosferę doskonale pasującą do tematu inteligencji serca i miłości jako najpotężniejszej energii we wszechświecie. Padło pytanie, na ile możemy zaufać temu, co niewidzialne i czy zgadzamy się ze stwierdzeniem, że serce zawsze wygrywa. Okazuje się, że są już urządzenia potrafiące zbadać pole elektromagnetyczne człowieka i poszczególnych jego organów. Według tych badań pole serca jest 5000 razy silniejsze od pola wytwarzanego przez mózg! Błogość w miłości uzdrawia nas na każdym poziomie. Dlatego z ufnością w swój głos wewnętrzny, który najszybciej usłyszymy zanurzając się w ciszy, możemy podążać w kierunku prowadzącym nas do połączenia z życiem i doświadczenia mocy z tego płynącej. Wtedy też, jako wynik naszego wewnętrznego dociekania, możemy odnaleźć  odpowiedź na pytanie co zrealizuje nasze przeznaczenie. I możemy być pewni jednego – że będzie ono wypełnione radością i miłością!

11081032_10153213907171779_1729381088911001224_n

 

B: A tyle nas było:) To i tak tylko część auli, w której odbyła się konferencja.

DSC_6419

Katarzyna Helena Kowalska przedstawiła temat autocoachingu i historii, która pomogła jej zostać autorką dwóch książek. Katarzyna zdefiniowała autocoaching jako sztukę budowania zdrowej, twórczej i budującej relacji ze sobą. Jako spotkania ze swoim wewnętrznym coachem, który będzie z nami do końca życia i który, jak najlepszy GPS, prowadzi nas skutecznie do celu. Możemy rozpocząć taką rozmowę od zwyczajnego„Witaj, co słychać, czego potrzebujesz i jak mogę ci pomóc?”.

Pierwszym pytaniem jest „czego pragniesz?”,

drugie dotyczy naszej motywacji, czyli „w jakim celu tego pragnę?”,

trzecie dotyczy działań, jakie można podjąć, aby zrealizować swój cel, „jak chcesz to osiągnąć?”,

czwarte: „co możesz zrobić już dziś?”

i piąte: „czego uczy cię ta sytuacja?’.

Jest też sporo narzędzi, które możemy dla siebie wykorzystać, m.in. twórczą wizualizację, dialog z głosem, diagnozę kompetencji oraz zaangażować swoje mocne strony. Warto zainwestować swój czas i energię, aby zdobyć w sobie najbardziej zaufanego doradcę i pomoc w realizacji naszych pragnień.

B: Z książkami Katarzyny Kowalskiej, które uczą autocoachingu, z pewnością będzie Wam łatwiej. Informację na ich temat znajdziecie tu.

 10553599_10153213910901779_5962276359176776076_n

Ostatnim wystąpieniem, potwierdzającym rosnące do końca, jak u Hitchcocka, napięcie, była prezentacja prof. Rafała Ohme, „Czuję, więc jestem”. Emocje, jakie jej towarzyszyły, salwy śmiechu i gorąca atmosfera potwierdziły, że badanie emocji, czy to w reklamie, czy filmie jest bardzo poruszającym i ważnym tematem. Zwłaszcza kiedy jest podany z energetyczną muzyką, ciekawymi faktami oraz z przystojnymi mężczyznami jak Clooney i Bond w tle.

B: Tutaj się wtrącę z historią, którą prelegent opowiedział, scena z filmu z Bondem, kiedy to poznaje kobietę, a ona obawia się kłopotów z nim związanych. Niestety okazuje się, że Bond nie jest nią zainteresowany, bo jest singielką. Nie kwestia historii jest tu najważniejsza, a tego, że jest ilustracją emocji jakie pojawiają się u niej i u niego podczas tej rozmowy. Kolor żółty oznacza neutralne odczucia, inaczej mówiąc dla Bonda ta sytuacja była obojętna. Dla kobiety – nie, bo kolor czerwony to emocje pozytywne. Jeśli jesteście ciekawe obejrzyjcie:

Wiedza, doświadczenie, umiejętność ich przekazania z zaangażowaniem widowni oraz świetna prezencja to z pewnością atuty profesora Ohme. Jedyny drobny minus, za to bardzo skutecznie przeszkadzający w odbiorze całości, to fakt, że prowadzący żuł gumę podczas prezentacji. Możliwe, że z dalszych rzędów nie było to aż tak widoczne, ale osoby w pierwszych rzędach zaznały tej wątpliwej przyjemności. Mi osobiście kojarzącej się bardziej z młodszymi obywatelami, jeszcze nie zapoznanymi z zasadami dobrego wychowania. Ogólnie przekaz był na tyle porywający, że do stoiska z gadżetami firmowymi profesora, tuż po zakończeniu konferencji, ustawiła się pokaźna kolejka.

20871_10153213912416779_3859455420362089771_n

 

Na uczestniczki czekały jeszcze miłe niespodzianki, w postaci nagród od sponsorów konferencji, które zostały rozlosowane na zakończenie spotkania.

Podsumowując: konferencja „Masz w sobie MOC!” była bardzo ciekawym wydarzeniem, świetnie zorganizowanym, przedstawiającym, ustami prelegentów, treści dające do myślenia, inspirujące, z potencjałem do wykorzystania od zaraz. Była to również możliwość zawarcia nowych znajomości, poznania produktów i usług wspierających rozwój osobisty. Mogę śmiało polecić to wydarzenie i kolejne organizowane przez Akademię Kobiet Sukcesu. Bardzo dziękuję za dużo uśmiechu, świetną atmosferę i przypomnienie o tym, co jest w życiu ważne i że rzeczywiście każdy z nas ma w sobie moc do zmiany samego siebie.

B:Nic dodać nic ująć! Co najwyżej zapraszam do wzięcia dla siebie tego co dla Was jest ważne, jakieś ćwiczenie, inspirację, słowa? Do Was należy wybór! 

Kolejna Konferencja Masz w sobie MOC odbędzie się w okolicach 20 września 2015 roku. Z pewnością informację na ten temat znajdziecie u mnie na blogu w nowościach wydarzeniowych!

A tak było na poprzedniej Konferencji Masz w sobie MOC! 

Podziel się.

O autorce

Blogerka z wieloletnim doświadczeniem marketingowym, pr-owym i reklamowym w międzynarodowej korporacji. Tłumacz i nauczyciel języka francuskiego. Pasjonuje mnie rozwój osobisty, ludzie, relacje. Piszę o i dla kobiet, informuję, inspiruję, relacjonuję dla Was to co mnie wciągnęło, czyli przedsiębiorczość, networking, konferencje, spotkania kobiece i nie tylko. Jestem otwarta na współpracę z chętnymi i ciekawymi osobami.

1 komentarz