Biznes w Kobiecych Rękach – Beata Kozikowska

0

Muszę to napisać, bo jestem od dwóch dni pod wielkim wrażeniem fali solidarności kobiet, która przetacza się przez news feeda FB. Naprawdę potrafimy dla siebie działać! Wzruszyłam się, bo to dowód na to, że to możliwe. Chcę wierzyć, że to nie jest tylko taka przelotna fala, ale że być może z tych wszystkich nowych znajomości wyjdzie coś fajnego, jakieś wspólne inicjatywy, transakcje, biznes, albo przyjaźń po prostu. To był super pomysł. I nie nie tylko lajki mają tu wartość. Moim zdaniem największą wartością jest solidarność kobiet oraz to, że tak wiele z nas się poznało! Bez tej akcji nie byłoby to możliwe – wniosek: bez wzajemnego wsparcia nie zajdziemy tak daleko!

Takie zdarzenia podnoszą na duchu. Nie wiem do końca ile z Was, drogie Panie, które podlajkowałyście mój FP, przeczyta ten wpis, ale dziękuję za wszystkie lajki. I mam nadzieję, że będziecie wracały do mnie i do lektury bloga:)

A co cudowniejsze, część z nas spotka się już wkrótce na żywo! Już się cieszę na spotkanie 9 marca w Pure Sky Club! Do zobaczenia!

A dziś chciałabym przedstawić Wam jeszcze jedną z nas, cudowną kobietę, która ukończyła Program Biznes w Kobiecych Rękach i opowiedziała mi co on wniósł w jej życie zawodowe. Przedstawiam Wam Bęatę Kozikowska, właścicielkę firmy Feel Free to.

Beata Kozikowska_!

O programie dowiedziałam się podczas ubiegłorocznej gali zamykającej poprzednią edycję. Poszłam na tą galę z koleżanką, z którą studiowałam w Podyplomowym Studium Trenerów Grupowych w Laboratorium Psychoedukacji. BKWR rozpoczynał się w czerwcu, w momencie kiedy skończyłam to Studium i stanęłam przed wyborem pracy trenera w istniejącej firmie lub stworzeniem swojej firmy oferującej nietypowe szkolenia z pracy głosem, komunikacji i autoprezentacji z wykorzystaniem moich doświadczeń aktorskich i lektorskich.

Fakt, że dostałam się do programu zmotywował mnie do działania, dał wsparcie i dodał odwagi. Koncepcja firmy i wartości, którą zamierzam oferować istniała już wcześniej. Potrzebowałam ją doprecyzować i nauczyć się jak zrobić z niej funkcjonujący biznes.  Tego zapewnie tak naprawdę nauczę się dopiero w działaniu niemniej jednak podczas warsztatów, w których uczestniczyłam w ramach programu, poukładałam sobie w głowie co i jak mam robić.

Firmę zarejestrowałam 5 stycznia tego roku. Obecnie jestem na etapie dopracowywania logo, ubierania mojej oferty w ładne i adekwatne słowa, budowania strony internetowej (adres już jest, ale jeszcze nie działa). Zależy mi na tym, żeby zgodnie z moją misją oferta FEEL FREE TO była wiarygodna, spójna i wysokiej jakości.

Nie mam pewności, czy gdybym nie uczestniczyła w programie BWKR moja firma by powstała. Prawdopodobnie tak.Ten program jednak spowodował, że stanie się to szybciej.  I mam nadzieję, że z mniejszą ilością błędów.

Moja firma nazywa się FEELFREETO. Tworzę piękne i wartościowe warsztaty, których sama chciałabym doświadczyć. Warsztaty pracy z głosem przed mikrofonem „Usłysz siebie”, warsztaty skutecznej komunikacji oraz spójnego i wiarygodnego prezentowania siebie lub swojej firmy. Wszystko w oparciu o wgląd w siebie, co daje najtrwalszy efekt. Kluczowe są JAKOŚĆ, AUTENTYCZNOŚĆ, SPÓJNOŚĆ I  WIARYGODNOŚĆ. 

Mentoring, w połączeniu z wiedzą w postaci warsztatów i szkoleń, dał efekty. Od mojej mentorki dostałam praktyczne wsparcie i to jest dla mnie bardzo cenne. Jestem bardzo kreatywną osobą i mam skłonność, aby zanurzyć się w morzu inspirujących pomysłów i pływanie w nich. Moja mentorka pomogła mi je urealnić oraz zamienić w spójny przekaz dla klienta. To fajne uczucie móc, w razie wątpliwości, zapytać się o pewne sprawy doświadczonej osoby, zwłaszcza na początku swojej biznesowej drogi.  Wiele sobie uzmysławiałam w trakcie przygotowywania pytań do Mentorki.

Oceniam ten program bardzo dobrze.  Odczuwam również ogromną wdzięczność za wsparcie, które dawałyśmy sobie wzajemnie w naszym kobiecym gronie uczestniczek. Uważam, że jest to zasługa organizatorek, które były zaangażowane i tworzyły bardzo sprzyjającą, takiej wymianie, atmosferę.

Jedyne co przychodzi mi do głowy w zakresie ulepszenia programu to więcej spotkań zacieśniających więzi i wymianę pomiędzy uczestniczkami. Jednak prawdą jest, że zakładanie własnego biznesu jest czasochłonne i prawdopodobnie trudno byłoby się bardziej zaangażować czasowo.

Dla mnie największą siłą tego programu to poczucie kobiecego wsparcia. Poza tym przepuszczenie moich idealistycznych wizji przez narzędzia i wiedzę, którą zdobyłam, a które to ugruntowały mnie i urealniły. Wiem ile pracy jeszcze przede mną. Na to zwrócić uwagę, a w biznesie to cenne.

Ważne jest też wzmocnienie, które dostałam przez to, że mój pomysł uzyskał zainteresowanie i poparcie przez sam fakt przyjęcia do programu.  Fakt, że doświadczone i kompetentne osoby widzą potencjał we mnie i w moim pomyśle dodał mi skrzydeł.  Pomaga odważyć się i zaufać, że da się radę to zrobić.  Polecam gorąco udział w tym programie!


Kolejna uczestniczka i kolejna historia:)

Mój wniosek jest jeden, program SPK jest dla tych z Was, które mają już pomysł na biznes lub kilka pomysłów i nie wiedzą jak go wdrożyć w życie. Wsparcie mentorki, warsztaty, szkolenia, kobieca energia powodują, że taki pomysł może się urealnić, a Wy możecie rozpocząć szybciej nową drogę swojego życia.

 

Powiązane posty:

Gala finałowa Biznesu w Kobiecych Rękach

Koktajlowe zaproszenie do współpracy! – to post o Gali inaugurującej BKR w czerwcu 2014

Podziel się.

O autorce

Blogerka z wieloletnim doświadczeniem marketingowym, pr-owym i reklamowym w międzynarodowej korporacji. Tłumacz i nauczyciel języka francuskiego. Pasjonuje mnie rozwój osobisty, ludzie, relacje. Piszę o i dla kobiet, informuję, inspiruję, relacjonuję dla Was to co mnie wciągnęło, czyli przedsiębiorczość, networking, konferencje, spotkania kobiece i nie tylko. Jestem otwarta na współpracę z chętnymi i ciekawymi osobami.

Pozostaw odpowiedź