4 rzeczy na dobry początek dnia! – Ewelina Lewandowska

0

Jutro już piątek, ale trzeba jeszcze rano wstać z ciepłego łóżka i wyruszyć do pracy. Niektórym ostatnio jest trudniej, bo przecież nie mamy w Warszawie jednego mostu, a to utrudnia zdecydowanie przeprawę na drugą stronę.

Osobiście nie lubię wstawać rano, jestem sową, więc siedzę do późna, a potem rano ciężko mi się zerwać. Na szczęście teraz nie muszę wstawać o 6.00, ale nie śpię też do 12.00:) Mimo wszystko mam co robić! Mimo, że nie na etacie:)

Tak sobie myślę, że warto wprowadzić w życie zalecenia Eweliny. Może poranki będą przyjaźniejsze. Zawsze warto próbować wprowadzać drobne zmiany w naszym życiu, bo to nas rozwija. Przeczytajcie same/i! Zapraszam do artykułu!

Ewelina Lewand

Ewelina Lewandowska

4 rzeczy na dobry początek dnia

Dzwoni budzik, jest 6 lub 7 rano. Za oknem ciemno, zimno, a pod kołdrą ciepło i nie chce się wstawać. Dodatkowo wiele rzeczy czeka, by się nimi zająć:  śniadanie, pakowanie i odprowadzanie dzieci do przedszkola/szkoły, praca, zajęcia popołudniowe, pranie, nauka języka itp., itd.  Znasz to uczucie? Ja tak, a dodatkowo zima nie jest dla mnie najłatwiejszą porą roku, a poranne wstawanie nie jest tym, co najbardziej lubię. Żeby jednak dzień zaczął się (i skończył) dobrze, warto zrobić kilka prostych rzeczy. Robię je dla siebie, ale działają one też pozytywnie na moje otoczenie. Oto one:

  • Bądź przez chwilę w „tu  i teraz” – ja praktykuję tu  zamiennie dwie rzeczy : 1.leżę sobie przez 5 – 10 minut w łóżku i myślę o tym, za co jestem wdzięczna dziś, tu i teraz. Zawsze okazuje się, że tych rzeczy jest mnóstwo (zdrowie moje i moich bliskich, to, że ich mam i zaraz dom będzie rozbrzmiewał gwarem, śmiechem, sprzeczkami pomiędzy rodzeństwem,  za plany na dzisiejszy dzień: zaraz napiję się dobrej herbaty, zagram dziś na pianinie kolejny kawałek Sonaty Księżycowej, spotkam się z Klientką, z którą bardzo lubię pracować, a wieczorem napiję się dobrego wina z moim mężem) – kiedy wzbudzam w sobie uczucie wdzięczności, wiem, że wiele mam i niczego więcej mi do szczęścia (oraz wstania z łóżka ;-))nie potrzeba.  2. Drugą rzeczą, którą czasem robię jest kilkuminutowa praktyka Soul Body Fusion (nauczyła mnie jej moja bliska znajoma i nauczycielka tej metody Kasia Gwiazdowska), a więc siedzę sobie w łóżku w intencji  tego, aby moja dusza całkowicie zintegrowała się z moim ciałem. Praktykuję to od kilku miesięcy i wiem, że moja dusza (wewnętrzny głos, intuicja, czy jakkolwiek to nazwać) prowadzi mnie i pomaga podejmować decyzje, które są dla mnie dobre.
  • Postanów, co dziś zrobisz dla siebie – zastanów się przez chwilę, co dziś zrobisz tylko dla siebie. Niech to będzie coś małego lub dużego. Niech zajmie Ci 15 minut lub 1,5 godziny. Nie ma to znaczenia, najistotniejsze jest, aby było to ważne dla CIEBIE. Uważam, że każdego dnia warto robić coś w kierunku realizacji własnych wartości, czegoś na czym Ci zależy i co jest dobre i przyjemne tylko dla Ciebie. Pamiętaj – wartości się robi.
  • Zaplanuj to, co dziś zrobisz dla Twojego celu życia – jeśli wiesz, jaki jest główny temat Twojego życia, zaplanuj, co dziś zrobisz, by Twój osobisty cel życia urzeczywistnił się również dziś.  Życie nie będzie jutro, za rok, wtedy, gdy będziesz więcej zarabiać lub gdy znajdziesz kogoś bliskiego. Jutro nie istnieje. Twoje życie dzieje się dziś, teraz. Co dziś zrobisz, by było ono wypełnione tym, do czego zostałaś powołana, stworzona? Co dziś dasz światu od siebie? Jeśli jeszcze nie wiesz, jaki jest Twój osobisty cel życia, to dobry moment by go znaleźć. Będę o tym mówiła podczas webinarium 25. 02 o godz. 18.30. Zostaw swojego maila na moim blogu, a otrzymasz zaproszenie na to webinarium.
  • Pomyśl jaka chciałabyś być przy śniadaniu – skwaszona czy pogodna? Niezadowolona czy radosna? Wyobraź sobie siebie, jak krzątasz się po kuchni, siadasz do stołu, rozmawiasz z bliskimi. Co i jak chciałabyś mówić? Jaką mieć minę? Jaki głos? Odpowiedz sobie na te pytania, wstań z łóżka i rozpocznij ten dzień, będąc taką osobą, jaką chcesz być. Udawaj aż się uda 🙂

A jeśli z jakichś względów nie masz siły/chęci/czasu na wszystkie te punkty, zastosuj wersję najkrótszą. Zrób to co kiedyś radził Wiktor Osiatyński: „wstań rano, zrób przedziałek i odpieprz się od siebie.”

Możesz jeszcze posłuchać energetyzującej piosenki. Jest dla mnie ostatnio nr 1, jeśli chodzi o wprawianie w dobry nastrój rano 🙂

Miłego dnia 🙂

Ewelina

Żyj teraz. Rób, co ważne. Nie odkładaj siebie na później.

Powiązane posty:

Portrety Kobiet Przedsiębiorczych – Ewelina Lewandowska

Podziel się.

O autorce

Blogerka z wieloletnim doświadczeniem marketingowym, pr-owym i reklamowym w międzynarodowej korporacji. Tłumacz i nauczyciel języka francuskiego. Pasjonuje mnie rozwój osobisty, ludzie, relacje. Piszę o i dla kobiet, informuję, inspiruję, relacjonuję dla Was to co mnie wciągnęło, czyli przedsiębiorczość, networking, konferencje, spotkania kobiece i nie tylko. Jestem otwarta na współpracę z chętnymi i ciekawymi osobami.

Comments are closed.