Konferencja Personal Branding Polska -28 listopada 2014 Warszawa

1

Witam Was serdecznie,

Ostatnio byłam na wielu wydarzeniach, których nie zdążyłam jeszcze zrelacjonować dla Was. Dużo się dzieje, ale będę sukcesywnie do nich wracać.

Konferencja Personal Branding Polska odbyła się stosunkowo niedawno, bo 28 listopada, ale stwierdziłam, że muszą być jakieś priorytety, no i padło na konferencje jako największe, pod względem zainteresowania ludzi, wydarzenia.

Zebraliśmy się na 26 piętrze Golden Floor, gdzie często odbywają się tego typu eventy i mieliśmy chwilę na networking oraz zapoznanie się ze szczegółami programu.


Byli ciekawi prelegenci i dużo wiedzy. Oczywiście to uzmysłowiło mi jak wiele rzeczy jeszcze nie wiem i muszę się ich nauczyć, a nawet chcę. Tylko nie starcza mi czasu na wszystko. Gdyby udało się nad nim zapanować, zatrzymać, dokupić….

Konferencję otworzyła Anna Szubert witając wszystkich uczestników i wprowadzając pierwszą prelegentkę, Ewę Struzik, która mówiła o tym jak tworzyć teksty, slogany jako skuteczne komunikaty. Najważniejsza jej uwaga to to, że wyobrażenie sobie swojego klienta począwszy od wieku, płci, poprzez miejsce, w któym żyje, rodzinę, dzieci, co lubi, czego się obawia, jakie ma pragnienia i aspiracje. To oznacza wskoczenie w buty klienta i zrozumienie jego potrzeb w takim stopniu, żeby umieć się do niego zwrócić jego językiem. Ale to nie wszystko. Dobry komunikat powinien podążać za okiem czytelnika zgodnie z zasadam eyetrackingu. A jego treść powinna zawierać cechy, zalety, korzyści a przede wszystkim wartości jakie klient otrzymuje poprzez zakup oferowanego mu produktu. Warto też pamiętać, że klient/odbiorca nie lubi myśleć, doszukiwać się znaczeń, dlatego nasz komunikat powinien być czytelny, bo im prościej tym lepiej. Przykładem dobrych komunikatów, które zawierają bezpośredni zwrot do klienta jest np. slogan Nike – Just do it! Coraz cześciej używa się też sloganów perswazyjnych – reklama serwisów samochodowych – „Czy pomyślałeś już o bezpieczeństwie Twojej rodziny?” No i jak tu nie pobiec od razu do serwisu i nie wymienić opon, albo nie sprawdzić auta? Trzeba też pamiętać, że najważniejszy komunikat powinniśmy zawrzeć w leadzie, bo pokolenie leni głównie na tym skupia swoją uwagę.

Po tej dużej porcji wiedzy o tekstach reklamowych przeszliśmy do marki. Jak zrobić, żeby klient pokochał naszą markę – na to pytanie odpowiedziała Magda Jagielska. Nadal bardzo często komunikuje się markę poprzez cenę, promocje, jakość, dostępność. Taki sposób działa wyłącznie w trakcie trwania kampanii. W dzisiejszych czasach to nie wystarcza. Żeby zbudować przywiązanie i identyfikację klienta do marki to trzeba odwołać się do emocji wyższego rzędu. Dlatego najlepsze reklamy odwołują się do osobistych doświadczeń klientów i do archytypów. Bardzo dobrym przykładem jest tu reklama świąteczna Coca-Coli. Nie mówi się wprost o produkcie, a jedynie gra się na emocjach, przywołuje obraz rodziny, pokazuje radość, miłość i ta atmosfera kradnie nasze serca.  

Przekaz reklamowy opiera się głównie  na wpływie na nasz wzrok, słuch, ale coraz częściej również na węch, który pobudza najbardziej pierwotne struktury mózgu. Któż z nas nie wyczuł zapachu pieczywa w wielkich sieciach, które w ten sposób przyciąga klientów do zakupu tegoż? To co przyciąga klienta do zakupu to marka, która budzi w nim emocje. Prelegentka poleciła książkę „Psychologia reklamy”, w której znajdziecie z pewnością więcej informacji na ten temat.

I tak się zasłuchałam, że nie zrobiłam własnego zdjęcia i posługuję się oficjalnym ze strony konferencji”:)


Następnie na scenie pojawiła się Monika Czaplicka, którą już miałam okazję poznać podczas kilkugodzinnych warsztatów na Smolnej 4 w Centrum Przedsiębiorczości. Nie zawiodła mnie:) Znowu bardzo dobrze dopracowana wizualnie prezentacja i ciekawa prelekcja. Monika, jako specjalistką od kryzysu, czyli Kryzysowa Narzeczona jak sama siebie z uśmiechem nazywa, opowiadała o tym, że kocha hejterów, bo dzięki nim można się dowiedzieć co nie gra, co jest nie tak w naszym biznesie. Klient, który hejtuje, daje nam bardzo cenne informacje zwrotne o naszym biznesie. Monika twierdzi, że na hejt trzeba sobie zasłużyć! Bo taki hejter musiał się wysilić, wejść na fan page i coś napisać. To dużo. Dlatego warto monitorować FP, żeby wiedzieć co się dzieje na nasz temat w sieci i móc reagować.


Kolejną prelegentką była Katarzyna Kramnik, która mówiła o tym, gdzie warto być  w Social Mediach. SM to bardzo ważna przestrzeń na reklamę i zaistnienie. 89% osób do 30 lat korzysta z nich i już aż 43% osób po 65 roku życia również. Bezsprzecznie wysokie zaangażowanie używkowników, ale niestety małe zasięgi ma Face book.  Twitter to brak ograniczeń zasięgowych, ale bardzo specyficzna komunikacja. Z niego korzystają głównie politycy, dziennikarze i młodzież. Warto się przyjrzeć Google+, bo obecność tutaj wzmacnia pozycjonowanie, choć aktywność użytkowników jest niewielka. Ważne jest, żeby profil był uzupełniony najlepiej jak to możliwe. Jest jeszcze Linkedin, który z pewnościa znacie i używacie, bo to trochę CV online, które pozwala budować własny wizerunek zawodowy. Kolejny jest Pinterest, gdzie mamy ponadczasowe treści, ale jest natłok informacji. Warto wspomnieć o Instagramie, który umożliwia szybkie i łatwe publikacje, ale treści żyją bardzo krótko. Kolejnym ważnym medium jest You Tube, który jest największą wyszukiwarką multimedialną, dlatego trzeba się wyróżnić, albo zginąć w natłoku treści. Jest jeszcze Tumblr, o którym pierwszy raz słyszałam, to platforma, gdzie można ujawnić swoją swobodną twórczość i który ma specyficzną grupę odbiorców. Reklamuje się na nim np.Lexus. A jak powinny wyglądać treści, które tam zamieszczamy? Trzeba myśleć co inni chcą zobaczyć i przeczytać. Tekst nie może występować bez obrazu – zdjęcia, video, linku. Teksty powinny zapraszać do konwersacji:) Nie ma jednej dobrej recepty na to gdzie powinniśmy się pokazać z naszą firmą. Trzeba wybrać to co najbardziej nam odpowiada i gdzie będziemy mogli systematycznie publikować.


Kolejny prelegent Marcin Struzik rozwinął temat znaczenia YT w rozpoznawalnośći marki i wskazał znaczenie przerabiania śmiesznych filmików na przekazy biznesowe. Dlaczego to ważne? Gdyż YT to miliard UU na miesiąc! Czy można zignorować taką widownię? Nie, bo filmy pozwalają utrzymać uwagę odbiorców, bo łatwo jest przekonać klienta dzięki video, bo daje ono szansę dotarcia do każdego.Statystyka jest taka, że video daje dwukrotnie większe prawdopodobieństwo finalizacji zakupu przez oglądających, a aż dwunastokrotnie częściej udostępniane są te treści niż linki tekstowe. Szacuje się, że w 2018 aż 79% ruchu w sieci będzie pochodziło z oglądania video. Dziś nie trzeba już mieć bardzo profesjonalnego sprzętu do kręcenia filmików. Bardzo często te najbardziej popularne są kręcone komórką np. reklamy Apple, Bentleya czy Beyonce. Warto kręcić filmiki z myślą o ich odbiorcach i testować ich oglądalność. Kręćmy filmy zatem!


Justyna Kozioł przeszła płynnie do tematu budowania relacji z mediami, które wesprą budowanie naszej marki. Zanim udamy się z naszą marką do mediów powinniśmy mieć jasno wyznaczone cele, powinniśmy wiedzieć czy to co chcemy powiedzieć wzbogaca czyjąś wiedzę i porusza emocje. Trzeba się dobrze przygotować i przygotować dokładnie to co chcemy powiedzieć. Potem trzeba poszukać kontatków do mediów, które nas interesują i napisać maila. Ważny jest jego tytuł, bo to pierwsze co widzi dziennikarz i albo go zaintrygujemy, albo przejdzie do kolejnego z dziesiątek maili, które dostaje dziennie. Warto sprawdzić kiedy dziennikarze są zajęci, kiedy mają kolegia i puszczanie numeru do druku, wtedy na pewno nie będą mieli czasu nami się zająć. Pani od PR zachęcała do wyjścia do mediów i nie zrażania się brakiem odzewu, warto próbować, bo publikacja w nich niekoniecznie przekłada się na sprzedaż, ale z pewnością na wizerunek i rozpoznawalność, które są bezcenne.

W drugiej części konferencji wystąpiła Anna Szubert z tematem „A gdyby nie było Social Media?” Ten podchwytliwy tytuł prelekcji wskazuje na wagę budowania własnej marki offline. Każdy z nas ma swoją markę, trzeba tylko popracować nad tym, by była ona silna i rozpoznawalna. Jak to zrobić? Ania ma na to swój przepis 4xO: Odkryj, Oszlifuj, Opraw, Opakuj. Skup się na tym co w Tobie najsilniejsze i oszlifuj to. Magia brandingu polega na tym, żeby mieć ciekawość świata i innych ludzi. Gdy już wiesz co? jak? po co? to zajmij się opakowaniem i stwórz logo, ofertę, zrób zdjęcie. Twórz swój wizerunek offline, by go potem przenieść online.  Ania podkreślała, że żeby zbudować mocną markę potrzebny jest rok pracy. Do roboty zatem!

Po Ani wystąpił Michał Zwierz w temacie „Po co Ci w ogóle marka osobista?” No właśnie po co? Po to, żeby być rozpoznawalnym i móc się cenić jak sądzę. Michał podkreślał wagę odkrywania tego co jest w nas największą siłą. W ten sposób tworzymy bagaż kompetencji i na przykładzie zdjęcia buta bez logo i z logiem Nike łatwo stwierdzić co z postrzeganiem produktu robi marka. Za buta bez logo dawaliśmy 30 zł, a z logo … hmmm… zgadnijcie:) Michał pracuje na archetypach  Younga i Kaye Putman. Warto sprawdzić kim jesteście i jak już to określicie dobrać spójną z archetypem strategię waszej osoby. Każda niespójność jest podświadomie wyczuwana przez naszych rozmówców.


Ostatnim prelegentem był Marcin Osman, właściciel kilku projektów, przedsiębiorca i coach szybko rozwiązujący problemy biznesowe. Napisał książkę „Biznes Ci ucieka” i opowiadał jak sprzedał 20 egzemplarzy nie zacząwszy nawet pisać. Pytał tych 20 osób, które zrobiły przedpłatę, czego potrzebują, jakie tematy biznesowe ich interesują i tak powstawała książka. Dzięki tej książce, która stała się jego walutą, był w Linkedin i w siedzibie Face booka. Do dziś sprzedał 2000 sztuk. Po sprzedaniu 1000 sztuk dodrukował kolejny tysiąc z rekomendacją czytelnika na okładce. To podniosło prestiż książki. 60% nakładu sprzedał poprzez FB, dzięki interakcji i rozmowie. 

Fantastycznie to brzmi, ciekawe czy można powtórzyć taki sukces. Jak myślicie?



Na tym zakończyła się konferencja. Anna Szubert zamknęła ją kilkoma słowami podziękowań dla wszystkich, którzy przyczynili się do jej organizacji oraz dla przybyłych. Kolejna edycja konferencji ma mieć miejsce na wiosnę 2015 roku. 


Ja jeszcze porozmawiałam z kilkoma osobami, również z Anią, i bagatsza o nową wiedzę poszłam do domu:) 

 Ania Szubert z Aleksandrą Frątczak

I na koniec ja z Anią 😉


Jeśli ktoś z Was, kto był, chce się podzielić wnioskami i wrażeniami z tego wydarzenia to proszę piszcie! Komentujcie!

 

Podziel się.

O autorce

Blogerka z wieloletnim doświadczeniem marketingowym, pr-owym i reklamowym w międzynarodowej korporacji. Tłumacz i nauczyciel języka francuskiego. Pasjonuje mnie rozwój osobisty, ludzie, relacje. Piszę o i dla kobiet, informuję, inspiruję, relacjonuję dla Was to co mnie wciągnęło, czyli przedsiębiorczość, networking, konferencje, spotkania kobiece i nie tylko. Jestem otwarta na współpracę z chętnymi i ciekawymi osobami.

1 komentarz